Kropeczka w przestrzeni – Zbyszek Miłuński

ZbyszekMiłuński1ZbyszekMilunski2ZbyszekMilunski3ZbyszekMilunski4ZbyszekMilunski5ZbyszekMilunski6

fot. Magdalena Trebert

 

KIM JEST STARSZYZNA?

Dla mnie członek starszyzny to ktoś, kto ma umiejętność i doświadczenie, żeby patrzeć na sytuację z punktu widzenia różnych osób, sił, energii, które są obecne w tej sytuacji i ją współtworzą. Jednocześnie potrafi też spojrzeć ze swojego punktu widzenia, czyli kogoś, kto zna te miejsca, doświadczył ich i potrafi , nie będąc przywiązany do żadnego ze stanowisk, prowadzić dialog i wspierać różne strony.

Dla mnie bycie starszyzną to inna rola niż bycie liderem. Lider ma swój projekt, który jest dla niego ważny i realizuje go w świecie. Stoi mocno po stronie swojego przedsięwzięcia. Natomiast członek starszyzny działa na rzecz głębokiej demokracji, pomyślności wszystkich a nie tylko jednego stanowiska, poglądu /projektu, który ma być realizowany.

KTÓRE CECHY STARSZYZNY WG KONCEPCJI ARNOLDA MINDELLA ROZPOZNAJESZ W SOBIE? (o cechach starszyzny czytaj w o projekcie)

Bycie w kontakcie z Ziemią, słuchanie duchów. Słuchanie ludzi też i to jest także ważna umiejętność starszyzny . Bywam trouble makerem ( śmiech) . W dziwnym miejscu, za uszami czuję bycie nauczycielem, który nie wie. Zdolność do wspierania stron w konflikcie staram się rozwijać od dawna, ale myślenie jednoczące, w kategoriach zespołu, wspólnoty czuję najmniej.

KIEDY CZUŁEŚ SIĘ STARSZYZNĄ?

W zeszłym roku podczas seminarium „ Hogwart by the Sea” zostałem przyjęty do grona „czarodziejów” – otrzymałem dyplom terapeuty psychologii zorientowane j na proces.

Cała społeczność, w której jestem od lat, została o tym poinformowana. Prowadzący seminarium – moi nauczyciele ubrani w czarodziejskie kapelusze poprosili , abym wyszedł na środek i … mnie także ubrano w kapelusz.

Byłem bardzo wzruszony. Płakałem , a ze mną płakało pół sali. Wiele osób klaskało. Kiedy poproszono mnie żebym coś powiedział, nie było we mnie słów, więc zaśpiewałem bez nich. Ale ten kluczowy moment był chwilę później, kiedy wyszliśmy z sali. Ktoś do mnie podszedł i zapytał: Hej, czy możesz mi pożyczyć kapelusz? W pierwszej chwili powiedziałem spontanicznie : Nie ma sprawy! Proszę! Chwilę później pojawiło się: Nie. I odebrałem kapelusz. Poczułem, że nie wystarczy powiedzieć: daj ani nawet poprosić. Potrzeba dużo dłuższej drogi. Wtedy uświadomiłem sobie, że ją przeszedłem i że jestem w innym miejscu. Ten kapelusz należy do mnie.

GDZIE W TWOIM CIELE CZUJESZ ENERGIĘ STARSZYZNY Z TEGO DOŚWIADCZENIA?

To jest jak pole wokół mnie. Energia wypełnia całe moje ciało a nawet wychodzina zewnątrz. Nie ma ośrodka, z którego promieniuje. Nie ma granic. Nie można tego dotknąć. Jakbym sobie przypominał coś, co jest moim normalnym stanem.

Mam poczucie uczestniczenia w czymś a jednocześnie widzenia tego z zupełnie innej perspektywy . Jestem blisko i jednocześnie daleko, patrzę z odległości. Jakbym był w dwóch miejscach na raz. Te doświadczenia się uzupełniają i dopełniają. Nie przemieszczam się ku czemuś, czy od czegoś. Bardziej: JESTEM.

KIM SIĘ TERAZ CZUJESZ? JAKA TO POSTAĆ?

Wędrowiec. Zwykle wędruje sam. Nie ma stałej siedziby. Przemieszcza się przez świat. I to mu pasuje. Ma w środku dużo ciszy i niedużo słów w głowie. Nie tłumaczy, nie opowiada, nie opisuje, tylko bardziej jest. Język nie służy mu do rozmawiania, opisywania. Mówienie dla niego, to jeden z rodzajów działania, sprawiania, wywierania wpływu, zmieniania rozmówcy poprzez np. wnoszenie świadomości.

Czasem podchodzi do wspólnoty, spotyka ludzi, ale nie przywiązuje dużej wagi do tych spotkań. Najważniejsza jest dla niego przestrzeń. Rzadko kontaktuje się z ludźmi . Zawsze na swój sposób i według swoich zasad. To do niego trzeba się wybrać, znaleźć go poprzez własną wędrówkę.

Kiedy jestem w kontakcie z Wędrowcem, jestem zdecydowanie mniej sympatyczny niż zwykle, nie jestem pobłażliwy, rozumiejący. Wtedy mogę powiedzieć: Jeśli chcesz się uczyć, to się staraj. Możesz podchodzić i pytać, ale nie zawsze uzyskasz odpowiedź. Jeśli chcesz coś ode mnie to muszę poczuć, że ci na tym zależy.

DO JAKIEGO MIEJSCA NA ZIEMI PROWADZI CIĘ TA POSTAĆ?

To jest zimny świat, znacznie bardziej pusty, znacznie mniej zaludniony, niż ten, w którym żyję na co dzień. Nie ma w nim podpowiedzi. Można wędrować tygodniami. Jestem małą kropeczką w wielkiej przestrzeni.

Najważniejsze doświadczenie z tego świata, to świadomość, że człowiek jest kropeczką w przestrzeni, drobinką we wszechświecie. Co nie znaczy, że jest oddzielony i samotny . Ta przestrzeń to jest dom. W tej przestrzeni jest u siebie. Przestrzeni nie można mieć. Można w niej jedynie być, wędrować.

JAKA CECHA POZWOLIŁA CI NA WEJŚCIE W TO DOŚWIADCZENIE?

Myślę, że wiele zawdzięczam medytacji zen, którą uprawiałem prze wiele lat. To ona rozwinęła we mnie kontakt z tą jakością.

JAKA JEST CECHA STARSZYZNY, KTÓRĄ ODKRYŁEŚ W SOBIE?

Kontakt z przestrzenią. To jest taki dar, który pomaga zobaczyć trudności życiowe we właściwej proporcji. Zwykle jesteśmy przejęci swoją historią osobistą a kontakt z nieskończoną przestrzenią, w której każda istota ludzka jest drobineczką, pozwala spojrzeć z innej perspektywy na nasze dramatyczne koleje losu i nabrać do nich dystansu, co zwykle uwalnia.

WSKAZÓWKI OD WEWNĘTRZNEJ STARSZYZNY

Świat niczego nie potrzebuje. Da sobie radę tak czy inaczej.

– Czyli tak jak jest, jest dobrze?

– I tak i nie. Dla jednych dobrze , dla innych niedobrze. A nawet dla tych samych, czasami dobrze, a czasami nie (śmiech). To my ludzie potrzebujemy więcej i intensywniej wsłuchiwać się w głosy świata, wchodzić w intymny kontakt z Niebem i Ziemią. Podążać za ich ruchem. Słuchać i odpowiadać.

W JAKI SPOSÓB MOŻESZ BYĆ BARDZIEJ STARSZYZNĄ NA CO DZIEŃ, TAM GDZIE POTRZEBUJESZ? JAKI RYTUAŁ MOŻE CI TO UŁATWIĆ?

Aby być w kontakcie z przestrzenią, wystarczy zamknąć oczy i słuchać najbardziej odległych dźwięków, które pojawiają się wokół. Aby być w kontakcie z ciszą, trzeba słuchać tego, co jest między dźwiękami. A sam Wędrowiec powiedziałby zapewne: Słyszysz?

WRAŻENIA/KOMENTARZ/REFLEKSJE

Kiedy jestem w kontakcie z Wędrowcem łatwiej mi mówić o swoich potrzebach, czuję dużo mniej niepewności , czy mogę sięgać po to, czego chcę. Biorę swoją rangę i jestem w lepszym kontakcie z ciszą/przestrzenią.

Jednocześnie Wędrowiec jest mało przyjemny w relacjach. Oczekuje, żeby inni dostosowali się do niego. Żywi przekonanie, że ma wyższą rangę, ponieważ dysponuje tym, po co inni do niego przychodzą. Jest tu dla mnie jeszcze jakaś wiadomość do odkrycia. Większość ludzi, ja też, lubi żeby inni się dostosowali, ale trudno jest uznać to za wspaniałą cechę i okazywać ją wprost.

Dobre było także uświadomienie sobie, że nie jestem tylko wędrowcem żyjącym poza wspólnotą. Bycie starszyzną oznacza bycie rozpoznanym i zaakceptowanym przez społeczność, bez niej jest się niekompletnym.

 

ZBYSZEK MIŁUŃSKI JEST FILOZOFEM I PSYCHOTERAPEUTĄ. MA 59 LAT.

 

 

 

 

 

 

 

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s